Kochane, wiem bywam rzadko,
postaram się poprawić. Dziś dotarła do mnie następna dostawa, paczki spakowane
czekają na wysyłkę. Między zajęciami związanymi z firmą i kolejnymi gośćmi jacy
nas odwiedzają, postanowiłam zacząć zamykać lato w stoiskach. Powstały ogórki
czosnkowy - ziołowe oraz chutney śliwkowy z cynamonem. pierwszy raz zrobiłam
również powiodła śliwkowy z gorzką czekoladą. To na razie początek, bo w sobotę
wybieram się na targ po następną partię warzyw i owoców. Muszę Wam się
pochwalić czymś jeszcze, co ostatnio zaprząta głowę całej naszej rodzinie -
otóż pierwszy raz zostaniemy rodzicami. Na razie to początek, ale już
kompletuję akcesoria i obmyślam plan pokoju dla malutkiego lokatora:) Chociaż
powiem Wam, że jak szukałam inspiracji na pokój, to się przeraziłam
infantylnością tego wszystkiego. Ja wiem, że są gusta i guściki, ale dopiero
teraz zdałam sobie sprawę jak ciężko dostać jest coś dla maluszka, bez tych
wszystkich postaci bajkowych, które wyglądają jak na kiepskiej karykaturze. Nie
będę was dłużej tym zanudzać, tylko po prostu, będę na bieżąco pokazywać
postęp w zakupach i dekoratorskich poczynaniach. A poniżej moje dzisiejsze i wczorajsze dzieła kulinarne:)
Do zobaczenia
Ania
