Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Weck. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Weck. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 17 lutego 2015

Wiosenne nastroje


U nas, od kilku dni iście wiosenna pogoda - wyciągnęłam już nawet okulary przeciwsłoneczne, stąd moja zmiana nastawienia, humoru i jadłospisu. Od kilku dni do obiadu jadamy sałaty z warzywami i lekkim vinegretem. Mam ochotę otaczać się kwiatami, wyciągnąć wszystkie pastelowe naczynia i dodatki. Mam cichą nadzieję, że zima już nie wróci, a słonko zagościło u nas na dobre:) Dodatkowo planuję dla was Candy z okazji...hmmmm myślę, że będzie ich kilka - pierwsza to urodziny bloga. W czwartek kończy roczek:), cóż za zbieg okoliczności bo tego dnia wybija mój termin porodu, jakby nie patrzeć to będzie okazja numer 2. Zaczyna mnie to lekko przerażać, no ale cóż odwrotu nie ma;) Dodatkowo, wcale nie jest tak kolorowo - być Kinder niespodzianką - jak nazwał mnie ostatnio mój mąż - coraz ciężej przychodzą mi niektóre czynności, a chciałoby się zrobić tak wiele. Dodatkowo od dziś ruszam z generalnymi porządkami wiosennymi, tylko mycie okien zostawiam na czas przed świąteczny:) Wiem, wiem, wybrałam sobie czas na porządki, ale później pewnie będzie go jeszcze mniej. Mam nadzieję, że będziecie trzymać za nas kciuki.




Chciałam Wam również pokazać zwiastun pokoju naszej córeczki:) Zarzekałam się, że różu nie będzie, ale jednak - uległam. Więcej pokażę jak zasiedli go lokatorka:)


Dodatkowo chciałabym zaprosić Was do polubienia na Facebook fanpage naszego Lemon Shopu. Będzie mi niezmiernie miło jeśli do nas dołączycie:) Te poniżej i kilka innych inspiracj znajdziecie właśnie na naszym Facebook`u


Do następnego
Ania

sobota, 7 lutego 2015

I want spring


Wiosna - wyczekiwana, wytęskniona.




Za oknem zima - pada śnieg, płatki leniwie wirują na wietrze.  Jednak...





u mnie w sercu zdecydowanie zapanowała już wiosna.  W domu panują wiosenne kwiaty,  z wazonu uśmiechają się żółciutkie żonkile.  Wyciągnęłam już nawet moje fioletowe kalosze,  a w koszyku czekają nasiona na pierwsze sianie, a to już całkiem niedługo - bo zaczynam wysiew w połowie lutego. Mam również w planie obsadzenie donic cebulkami, które zostały z jesiennego sadzenia.







Przy okazji chciałam Wam się pożalić - wczoraj miałam okazję być w naszych, polskich urzędach i wiecie co, jestem przerażona. Zawsze zdawałam sobie sprawę jak u nas jest, ale do póki człowiek nie chodzi i czegoś sam nie załatwia to jakoś tak, puszcza to mimo uszu. Jednak wczoraj się przeraziłam. Rutyną w naszych urzędach jest: zazwyczaj kobieta, oczywiście mało kontaktowa i mało sympatyczna, widząca nie nas - ludzi, obywateli, ale petenta z kolejnym numerkiem do załatwienia. Oczywiście zdarzają się wyjątki jak od każdej reguły i nawet na taki wczoraj się natknęłam - (na bardzo miłą Panią, która rozwiała wszystkie moje wątpliwości i kompetentnie odpowiedziała na każde moje zadane pytanie - jednak w kolejnych miejscach było już tylko gorzej), ale ogólnie to nasze polskie urzędy - przepraszam - oceniam fatalnie. Idąc tam po pomoc, informację lub załatwić sprawę formalną, nie chcę słyszeć, ani wiedzieć o kluskach, pierogach i innych problemach z dostawą z cateringu oraz co kto zamówił, a co nie dojechało, a wczoraj to wiedziałam doskonale, że zamiast 4 porcji klusek Pan dostarczył tylko 3 i co teraz?. Jako obywatel oczekuję od nich rzetelnej pracy i udzielenia mi pomocy całą swoją wiedzą i kompetencją jaką posiadają. Nie chcę słyszeć "nie wiem" - bo to marnuje mój czas i pieniądze, nie po to jadę do państwowej instytucji, aby słyszeć takie właśnie odpowiedzi. Jestem w tym myśleniu osamotniona czy wy też tak uważacie?



Większość rzeczy ze zdjęć do kupienia w Lemon Shop, piszcie:)

Ania

poniedziałek, 2 lutego 2015

"W malinowym chruśniaku..." i wiosenne prymulki




Dziś klimat zbliżających się Walentynek.  Dużo różu oraz pomysł na wykorzystanie jednych z naszych Weck'ów. My raczej Walentynek nie obchodzimy, uważam że w szczęśliwym związku Walentynki są każdego dnia. Jednak róż i czerwień rządzą w tym okresie w sklepach i wielu kawiarniach czy restauracjach - stąd i w moich zdjęciach ich nadmiar:). Dodatkowo te pastelowe barwy wprowadziły mnie w lekki, wiosenny nastrój, bo za oknem istna zima, śnieg i lód.



j




Nie wiem czy tylko mi tak czas umyka, nawet się nie obejrzałam, a zleciał pierwszy miesiąc roku. Mój organizm codziennie wypatruje słońca i wiosny. Wystarczy mi już śniegu, lodu i zimna.



W związku z tym ostatnio przyniosłam do domu w doniczkach Prymulki. Piękne, różowe i jak dla mnie bardzo wiosenne. Na razie cieszą oko w domu, ale jak tylko minie zima zostaną wysadzone do ogrodu i tam będą kwitnąć następne sezony. Dodatkowo przyjechały do naszego sklepiku żółte siedziska - (podobno tek kolor ma być hitem tej wiosny) - one również wprowadzają słoneczko do wnętrza.










piątek, 19 grudnia 2014

Christmas time is here..




Na każdym kroku widać nadchodzące Święta. Nawet nie wiem kiedy, a do kolacji wigilijnej zostało 5 dni. Na blogach mnożą się klimatyczne inspiracje, więc i ja pokażę Wam co się u mnie dzieje. Od jutra rusza bowiem Świąteczna kuchnia - trzeba przygotować wiele smakołyków, poczynić ostatnie zakupy, udekorować upieczone pierniczki. Czeka nas jeszcze zakup i ubranie Świątecznej choinki, posprzątanie ostatnich kątów i kilka innych rzeczy.

Ze słoików Weca zrobiłam prosty lampion - wlałam wodę, wrzyciłam owoce żurawiny i włożyłam tealighta. Widziałam podobne na Pinterest i bardzo mi się spodobały.

A jak u Was - wszystko dopięte już na ostatni guzik?










Do następnego
Ania


środa, 26 listopada 2014

Zimowy czas i Gift in Jar - DIY

Na każdym z blogów widać już świąteczne przygotowania. Kalendarze adwentowe, stroiki ze świecami adwentowymi, u niektórych z was w słojach uśmiechają się pierniczki. Powiem szczerze, że ja wystartowałam w tym roku wcześnie, co było widać, jednak ostatnio mój zapał świąteczny osłabł -  nie wiem czy to za sprawą pogody, czy chwilowo gorszego nastroju. Jednak dziś postanowiłam pokazać Wam kilka migawek, z tego co już u nas zrobione. Dodatkowo kilka ujęć inspiracji na świąteczne nakrycie stołu, może którąś z Was to zainspiruje. U nas Święta w kolorystyce, bieli, różu oraz srebra. Lubię takie delikatne dekoracje rozsiane po całym domu. W który kąt nie zajrzeć, tam czeka jakiś Świąteczny akcent, tego najwspanialszego okresu w roku. W tym roku Święta spędzamy u rodziców, więc niestety nie będę mogła zająć się dekoracją - oczywiście w kwestii nakrycia stołu, bo dom będzie udekorowany w pełni. Planuję również kilka świątecznych wypieków oraz dań. Co prawda Święta przygotowują rodzice, ale bardzo lubię przywieźć kilka rarytasów, których mama nie robi:). 









DIY:
Pokażę Wam mój pomysł na tegoroczne drobne upominki - inspirację zaczerpnęłam z wszystkim doskonale znanego Pinterestu. To wariacja na temat "Gift in Jar" - u mnie to cynamonowa czekolada zamknięta w słoiczku WECKa, które są dostępne u nas w sprzedaży.





Potrzebujemy:

ozdobne nieduże słoiczki - mój to Weck o pojemności 220ml
mleka w proszku po 2 łyżki na każdy słoiczek
gorzkiego kakao zmieszanego z łyżeczką cynamonu po 2 łyżki mieszanki na każdy słoiczek
brązowy cukier po 1,5 łyżki na słoiczek
czekoladowe groszki ok 2 łyżek na każdy słoiczek
pokruszone cukierki laski Św. Mikołaja po 1 szt na słoiczek

Do ozdoby użyłam papierowych słomek i drewianych łyżeczek.

Aby przygotować czekoaldę należy zawartość słoiczka rozpuścić w 2 szklankach gorącego mleka.






Poza Świątecznym czasem i przygotowaniami, dalej urządzamy pokój dla naszej córeczki. W poniedziałek jadę kupić łóżeczko, materacyk i kilka innych drobiazgów. Kilka dni temu skończyliśmy również wymianę naszego systemu ogrzewania, więc jak widzicie niezłe urwanie głowy. Cały czas się coś dzieje, a dni uciekają bardzo niepostrzeżenie, dodatkowo planuję kilka nowych zmian w domu, więc szukam inspiracji, mierzę, oglądam, wyliczam.

Do następnego
Ania

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Zioła


Dziś postanowiłam, zebrać pierwszą partię ziół do ususzenia na zimę. Uwielbiam do picia miętę, więc jej co roku suszę najwięcej, ale wczoraj oprócz powiązanych pęczków postanowiłam zrobić także, po raz pierwszy miętowy cukier. Suszy się on od wczoraj i mam nadzieję, że będzie pyszny. Zrobiłam także, za sprawą waszych inspiracji cukier lawendowy. Będzie idealny do ciastek i zimowej herbaty z pomarańczą. 



Na razie suszę miętę, oregano i lawendę. W kolejce czekają jeszcze bazylia, tymianek, curry i oregano cytrynowe. Na zdjęciach widać również drewniane łyżeczki - mamy je w naszym asortymencie wraz z widelcami i nożami. Uwielbiam te drewniane sztućce. Słoiki Wecka już znacie - tu po prostu inne modele:) - jeśli macie ochotę zapraszam do nas na zakupy. (lemonlimeandlife@gmail.com)








Do zobaczenia
Ania